Ciasto z jabłkami i śliwkami.
Powiem Wam, że jeszcze nigdy nie wyszło mi tak pyszne ciacho w typie szarlotki 😍
Przepis mam od Sylwii @kulinarnemigawki.pl ale dostosowałam go nieco pod moje zasoby owoców, moje smaki i moje… lenistwo :)
Ciasto kruche:
- 380g mąki pszennej (u mnie „luksusowa”)
- 100g zwykłego cukru
- 220 g zimnego masła posiekanego na kawałki
- 2 żółtka (jeśli nie macie pomysłu na zużycie od razu pozostałych białek to można je zamrozić w pojemniczku!)
- 1/2 łyżeczki wanilii
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- Szczypta soli
Z powyższych składników zagniatamy ciasto. Dzielimy na 2 części.
Jedną z nich wyklejamy tortownicę o średnicy 24cm. Wstawiamy tortownicę do lodówki i resztę ciasta również.
Na około 20 minut.
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni góra dół.
Schłodzony spod ciasta nakłuwamy widelcem i pieczemy w rozgrzanym piecu około 8-10 minut.
W czasie gdy ciasto się chłodzi, a potem piecze przygotowujemy owoce.
- 3 duze jabłka
- kilka śliwek
- 2 łyżki budyniu smietankowego lub waniliowego bez cukru (proszek!)
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżka cukru z wanilią (opcjonalnie)
Sylwia dała śliwki i brzoskwinie.
U
mnie są śliwki (6 sporych) i 3 duże jabłka antonówki. Zimą użyjcie szarej renety lub innych twardych kwaskowatych odmian. Jabłka obieramy i
kroimy w cienkie plasterki. Śliwki kroimy w półksiężyce.
W dużej misce mieszamy owoce z 2 łyżkami budyniu w proszku. Dodajemy łyżeczkę cynamonu i łyżkę cukru z wanilią.
Mieszamy aby owoce oblepiły się w budyniu, cukrze i cynamonie.
Gdy spód się podpiecze wyjmujemy go na blat i na gorący wsypujemy owoce.
Z reszty reszty ciasta możemy zrobić paski czy inne kształty przy pomocy foremek i poukładać je na wierzchu. U mnie wszystko jest jednak na szybko, więc resztę ciasta po prostu pokruszyłam na wierzch. Posypałam płatkami migdałów i
piekłam jeszcze 35 minut do ładnego zrumienienia.
Zróbcie to ciacho.
Jest rewelacyjne!